Chyba z tego bloga wyjdzie coś na kształt luźnego notatnika myśli studenta :D
Na początek małe przemyślenie na temat tytułofobii, którą z fascynacją przez parę ostatnich lat obserwuję. Story na faktach autentycznych.
(wyebao mi trochę format, ale truuuudno, najważniejsze, aby kwestie były widoczne)
Poza tym dochodzi kwestia integracji z całą masą nowych ludzi, czego już mam dość a jeszcze się nie zaczęło. Za to zaliczyłam już dużo towarzyskich wtop, tak samo jak i moi znajomi (na szczęście nie jestem jedynym frajerem na świecie!). Jednakże już widzę, że moje środowisko psychologów będzie bardzo zabawne :D
No, ale nie mogę powiedzieć, narazie jestem zadowolona - co tam, że miałam dopiero dwa razy ćwiczenia i to o tematyce organizacyjnej.
Tym miłym akcentem zakończę :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz