Oto podsumowanie moich przemyśleń z ostatnich obserwacji motłochu, jaki zrobił się przy rejestracji na przedmioty. Rączki załamuję i życzę powodzenia w życiu tym, którzy nie potrafią nawet nic zdziałać z jasną i czytelną instrukcją. Czasami trzeba obudzić swój mózg i zmusić się do minimum myślenia.
Chora od miliona lat. Leżę, umieram, słabnę, nudzę się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz