17 grudnia 2012

Potworki.

Smutno, szaro, deszczowo.
Nudy snują się wokół mnie. Nudy to takie małe, kudłate, szarobure zwierzaczki. Niestety nie są słodkie i przytulaśne. Są obleśne. Tak jakbyście mieli w domu pełno takich małych, włochatych, zmutowanych pająków. Z pewnością nie chcielibyście głaskać czegoś takiego. Ja również.
Najgorsze jest to, że one rozmnażają się poprzez pączkowanie.

W teorii mogłabym je rozgonić robiąc jakieś odpowiedzialne rzeczy, których wymaga ode mnie moje super odpowiedzialne życie. Ale w praktyce nie mam siły na przeprowadzenie krwawej walki z moim wewnętrznym leniem. Wolę sobie siedzieć w spokoju na fotelu, oganiać się od Nud grając na kurniku w remika i oglądając Discovery ID. W końcu co innego mi dzisiaj zostaje?

(tak, jestem królową życia towarzyskiego!)

Trochę Pań dziś.







1 komentarz:

  1. Też tak mam. Nudy wszechogarniające ale mój leń nie pozwala ruszyć mi się z fotela.

    OdpowiedzUsuń